|
Staly partner czy skok w bok? sobota, 25 kwiecień 2009 10:19
|
Karma: 0
|
|
Najczestszym problemem w zwiazkach jest NUDA! Co zrobic i jak sie zachowac aby ona nie wkradla sie do naszych zwiazkow? Niktorzy mawiaja, ze najlepszym lekarstwem na nude jest skok w bok albo drugi staly partner..
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
|
|
|
Odp.:Staly partner czy skok w bok? poniedziałek, 27 kwiecień 2009 03:17
|
Karma: 0
|
|
nuda rutyna zabija zwiazek szuka sie czegos innego wyjatkowego to daje poczucie byc sie waznym docenianym tylko jak juz wejdzie sie w to to zazwyczaj niszczy wszystko dotychczasowe.
|
|
doris (Użytkownik)
Szeregowiec
Posty: 7
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
|
|
|
Odp.:Staly partner czy skok w bok? środa, 29 kwiecień 2009 14:50
|
Karma: 0
|
|
Najlepiej byłoby po prostu przełamać rutynę w stałym związku ale tego muszą chcieć obydwie strony. A jesli się nie da no cóż czasem nie pozostaje nic innego jak skok w bok. I czasem paradoksalnie jest to zbawienne dla związku bo wtedy podświadomie staram się dla swojego stałego partnera. Ale czasem skok w bok przeradza się w coś więcej i wtedy wszystko się komplikuje. To może i przykre ale czasem okazuje się że to z kochanką chcielibyśmy spędzić resztę życia bo ona jest tą wyśnioną kobietą. Ale pomimo wszystko ludzie i tak dalej trwają w swoich związkach, może to i dobrze bo czy można zbudować szczęście na czyimś nieszczęściu ?? Jaka jest czasem cena niewielu chwil szczęścia ?? tego chyba nikt nie zrozumie póki sam tego nie przeżyje.
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
|
|
|
Odp.:Staly partner czy skok w bok? środa, 27 maj 2009 06:23
|
Karma: 0
|
|
A ja się nie zgadzam, a dlaczego niby lekarstwem jedynym na juz nawet potworna nude w związku ma być skok w bok, sory ja was bardzo ale nie uznaję czegoś takiego, no bo niby po co??? skoro sie chciało być z kimś, było sie zakochanym, szalało sie za ta druga osoba wiec czemu ma byc koniec wszystkiego. Oczywiście zgadzam się w pełni, że nuda zabija związek, ale trzeba to ratować, i myśle ze da sie to zrobić jeśli sie tylko chce, ale tego MUSZĄ chcieć oboje, nigdy nie tylko jedna strona, bo wtedy to sie napewno nie uda. A sposob na nude w związku...jest ich masa, jesli faktycznie obie strony tego chcą, TROCHE INWENCJI LUDZIE! w dzisiejszych czasach jest taka masa najrozniejszych ciekawostek nawet jesli chodzi o sex, problem z kasą? a kto powiedzial, że aby zabic nude trzeba od razu jechac na majorke i to co tydzien, oczywiscie ze nie. A spacer, do lasu? nawet nie moge sobie wyobrazic jak wiele rzeczy mozna robic podczas zwyklego spaceru, zaszaleć troche, zrobic jakaś glupote i posmiac sie z tego, wyskoczyć sie gdzieś zabawić, potańczyć jak kiedyś, na środku parkietu zacząć się obmacywać albo całować...A CZEMU NIE??? troszke radości i szaleństwa czasem, i napewno nudy w zwiazku nie bedzie pozdrawiam serdecznie ;*( dla wszystkich;p)
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
|
|
|
Odp.:Staly partner czy skok w bok? środa, 03 czerwiec 2009 16:04
|
Karma: 0
|
|
Masz rację colleterose w tym wszystkim co piszesz ale jeśli pomimo chęci obydwu stron jedna nie potrafi zaszaleć na maksa, nie potrafi zmienić nastawienia do pewnych spraw itd to drugiej też sie odechciewa. Może faktycznie lepiej wtedy zerwać niż się męczyć ale często bywa też tak że zerwać szkoda bo szkoda spędzonych razem lat. I wtedy też przychodzi pomysł żeby spróbować czegoś na boku tak dla odmiany, dla potwierdzenia własnej atrakcyjności, dla adrenaliny i odrobiny szaleństwa której nie można już wydobyć ze stałego partnera. Choć czasem takie skoki też zamiast sprawiać wyłącznie frajdę, powodują wyrzuty sumienia lub co gorsza mętlik uczuciowy. Nie mówiąc już o konsekwencjach że cała sprawa się wyda pewnie prędzej czy później.
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
|
|
|
Odp.:Staly partner czy skok w bok? środa, 03 czerwiec 2009 17:51
|
Karma: 1
|
|
Żeby zdradzać trzeba mieć doskonałą pamięć... to tak jak ze szpiegostwem hehehe
Życie z jednym partnerem to fikcja, w każdym związku przychodzi moment na skok w bok ale wiąże się to z prowadzonym trybem życia... jednym przychodzi to łatwiej innym nie, charakterem i podejściem do życia.
Ktoś napisał że po wypaleniu się już wszystkich emocji związanych z sexem należałoby się rozstać... a co z ludźmi którzy mają wspólne zobowiązania, interesy, firmy, majątki, dzieci... maja ta to zostawić dla jakiejś młodej c.i.p.ki... to bezsens.
Dla wielu osób jakie znam i dla mnie osobiście, skok w bok to skok w bok. Nie ma nic wspólnego z rozbijaniem związku, nie zagraża mu absolutnie. To czysta fizjologia ( brutalnie ale prawdziwie ). Ale... sięgam zawsze wysoko, jeśli już to musi to być wyzwanie, nie spocona małolata na dyskotece bo taka i za dezodorant pójdzie, żaden wynik. Ma to byc coś co będzie kręcić, coś zakazanego ale coś o co trzeba powalczyć... przechytrzyć... np. zazdrosnego męża hehe który zaniedbuje ale jak pies ogrodnika nikomu zbliżyć się nie da... Ale... od czego są ich kobiety.... to prawdziwe maty hari... które odpowiednio pokierowane zdolne są wyprowadzić w pole każdego///
więc na koniec... jednorazówki nie dostarczą nikomu prawdziwych doznań... odpowiednie doznania to poznanie swoich upodobań... lepiej mieć na boku kogoś wychowanego na własnej krwi hehehe niż przypadkowe spotkanie które może przerodzić się w nikomu nie potrzebne kłopoty....
|
|
Cień (Użytkownik)
Szeregowiec
Posty: 7
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
|
|
|