|
Żeby zdradzać trzeba mieć doskonałą pamięć... to tak jak ze szpiegostwem hehehe
Życie z jednym partnerem to fikcja, w każdym związku przychodzi moment na skok w bok ale wiąże się to z prowadzonym trybem życia... jednym przychodzi to łatwiej innym nie, charakterem i podejściem do życia.
Ktoś napisał że po wypaleniu się już wszystkich emocji związanych z sexem należałoby się rozstać... a co z ludźmi którzy mają wspólne zobowiązania, interesy, firmy, majątki, dzieci... maja ta to zostawić dla jakiejś młodej c.i.p.ki... to bezsens.
Dla wielu osób jakie znam i dla mnie osobiście, skok w bok to skok w bok. Nie ma nic wspólnego z rozbijaniem związku, nie zagraża mu absolutnie. To czysta fizjologia ( brutalnie ale prawdziwie ). Ale... sięgam zawsze wysoko, jeśli już to musi to być wyzwanie, nie spocona małolata na dyskotece bo taka i za dezodorant pójdzie, żaden wynik. Ma to byc coś co będzie kręcić, coś zakazanego ale coś o co trzeba powalczyć... przechytrzyć... np. zazdrosnego męża hehe który zaniedbuje ale jak pies ogrodnika nikomu zbliżyć się nie da... Ale... od czego są ich kobiety.... to prawdziwe maty hari... które odpowiednio pokierowane zdolne są wyprowadzić w pole każdego///
więc na koniec... jednorazówki nie dostarczą nikomu prawdziwych doznań... odpowiednie doznania to poznanie swoich upodobań... lepiej mieć na boku kogoś wychowanego na własnej krwi hehehe niż przypadkowe spotkanie które może przerodzić się w nikomu nie potrzebne kłopoty....
|