hmm....no w sumie to nie wiem czemu tak jest tygrysku... jest masa takich krecacych miejsc, i przeciez mozna wymyslac takie niestworzone historie, a co dopiero później wcielac je w życie, to dopiero jest frajda, w lozku trzeba sie tez czasem troche pobawic, i nie widze zadnego problemu w polaczeniu romantyzmu z szalenstwem co do sexu, poza tym..kocham bilarda i uwielbiam faceta ktory go wymyslil...jak latwo zauwazyc ilesz tam rzeczy mozna wymyslic, sama gra jesli partnerzy oczywiscie maja taka ochote moze byc tak porzadna gra wstepna, ze juz lepszej nie trzeba, a później po wbiciu wszystkich wbil..no powiedzmy...zaliczyc jeszcze jeden dolek

sobrze juz sie tu sprosna robie, podobno sex na torze do gry w kregle tez jest calkiem calkiem

jest taka masa pomyslow co do aranzacji miejsca i w ogole samego faktu ze mozna naprawde nie nudzic sie w lozku przez cale zycie. W pociągu, kiedy w kazdym momencie moze wejsc konduktor lub ktos inny do przedziału, to jest tez super, albo zabawić się poprostu wymyslajac cala historyjke, jak to kobieta jest taka biedniutka malutka i skrzywdzona, i nagle wtargnie pan policjant i weźmie ja w swe ramiona, mala zmiana? nie ma sprawy Pan policjant i niegrzeczna dziewczynka, noi trzeba zrobic rewizje...baaardzo osobista, no bo nie wiadomo w koncu co trzyma tam w zanadrzu, no naprawde troszke fantazji i bedzie super poprostu